Drugie dno świątecznego koszyczka
2011-04-22, piątek at 16:16 | posted by CreamteamMijający tydzień upłynął nam tym razem pod znakiem drugiego dna, a to za sprawą kilku osób i jednego wydarzenia.
Weźmy, dajmy na to, takiego naszego przyjaciela, alw, który podesłał nam notatkę z Visual Communication nr 03/2011, z której wynika jasno, że świat się nudzi i tego drugiego dna łaknie, a jak już znajdzie, to przestaje mu się ono podobać:
Na pierwszy rzut oka widać, że sprawa szyta jest grubymi nićmi, prawdopodobnie bezpośrednio przez dział PR Calvina Kleina, który z jakiegoś powodu postanowił rozreklamować inną markę o wdzięcznej nazwie FCUK, a dopóki robi to za własne pieniądze, to dlaczego nie… ale żeby od razu się obrażać?!… ach to drugie dno, u nas wiszą miesiącami obrzydliwe mordy, udające reklamy wyborcze, których estetyka urąga wszelkim normom i jakiemukolwiek, nawet złemu, wyczuciu estetyki, a nikt się nie oburza.
I tak w koło Macieju, od lat. Widocznie my na podwójne komunikaty jesteśmy uodpornieni i na przemożny wpływ drugiego dna także.
Podsumowując całą „aferkę”, lepiej, że jest tam drugie dno, niżby nic nie było!
Zawsze to powtarzamy tym, którzy stwierdzają: „ale na po co mi to tam, tego i tak nikt nie zauważy”, że nadmiar dobrze skrojony i podporządkowany przekazowi głównemu, jest lepszy niż przeraźliwa pustka grafomanii polskiej reklamy, z którą ostatnio obcujemy w przestrzeni publicznej.
Czasem przywołujemy też w tym miejscu Bogusia Polcha, także zaprzyjaźnionego z nami twórcę-legendę światowego rynku komiksu, który, pytany, po co Funkiemu Kovalowi rysuje pod lupą w zegarku na ręce markę tego zegarka, skoro nikt o tym nie będzie wiedział, bo nie będzie widać, odpowiadał, że on wie, że ta nazwa tam jest i być powinna.
Wyznajemy podobne zasady i dlatego my też dbamy o szczegóły w naszych pracach, jak to w Creamteam.
Jak widać, drugie dno wiele ma oblicz.
Jeszcze inne poznaliśmy w tym tygodniu za sprawą pewnej młodej osóbki, która zasiedziała się na tyle długo w Anglii, że teraz tam, gdzie ty widzisz po prostu tekst angielski, ona widzi niegrzeczność… i pogadaj tu z taką otwarcie! Na szczęście Ewelina Gonera, bo o niej mowa, administratorka i współtwórczyni sukcesu sajta English Focused, traktujacego o zawiłościach i niuansach języka angielskiego, jest osobą bardzo kontaktową, miłą i uprzejmą, chociaż kiedy ma rację, lepiej jej chyba ustąpić?
To właśnie Ewelina stoi za poprawkami w treści naszej nowej angielskiej strony www.crmtm.eu, która wchodzi do wachlarza naszych stron obok polskojęzycznej strony www.creamteam.biz.
Serdecznie zapraszamy do zapoznania się z zawartością naszych nowych stron, gdyż wbrew pozorom, jest tam mnóstwo obrazków i linków (do ciekawych miejsc, niekoniecznie związanych z Creamteam bezpośrednio), występujących w charakterze drugiego dna, a jakże!
Wracając jeszcze na chwilę do poprawek Eweliny, zapierały dech w piersi, a głos więziły w gardle nam, w sumie także emigrantom obytym z Cockneyami czy River Mouth i takimi tam bedyngliszami! Nasz mareksy np. dowiedział się jak stosować at, z czym wciąż ma problem, a wy też możecie się dowiedzieć z podcastu Eweliny na ten właśnie temat…
…a ponieważ idą Święta, więc i my przygotowaliśmy na tę okazję pracę, z drugim dnem, a jakże:
Teraz możecie w niedzielne świąteczne popołudnie pozastanawiać się przez chwilę, przegryzając świątecznym jajeczkiem, co artyści z Creamteam znowu mieli na myśli… możecie je nawet wyartykułować pod niniejszym postem, kto wie, może najciekawsze nagrodzimy czymś zwyczajowo, jak to w Creamteam, fajowym!
Wesołych Świąt!





