„Dlaczego” na wesoło

Co jakiś czas jesteśmy pytani, dlaczego pomimo świetnych prac (w oczach pytającego oczywiście) nie ścigamy się w konkursach i jawnie głosimy tezę, że konkursy to całe Zuo.

Za każdym razem, w sposób mniej lub bardziej uczony, próbujemy pytającemu udzielić odpowiedzi na takie pytanie. Pamiętacie nasze hasło: nie ma złych pytań, niech będą tylko dobre odpowiedzi. Zawsze też taka próba stanowi dla nas pretekst do zastanowienia się nad problemem, dlaczego właściwie nie bierzemy udziału w konkursach i dlaczego konkursy są takim złem w naszych oczach.

Mówią, jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów.
Dziś po raz pierwszy spróbujemy odpowiedzieć na powyższe pytanie w sposób nie mniej rzeczowy niż zwykle, ale za to z większym luzem! Poprosimy obraz: