Fotograf gwiazd

Anton Corbijn, w połowie lat ’80 pogardliwie nazywany fotografem gwiazd, dziś uznawany jest za prawdziwego twórcę i traktowany z szacunkiem.

Jako reżyser nie ma szczęścia do dłuższych form filmowych, teledyski dla dM (poza utytułowanym Enjoy The Silence) też są wg mnie nijakie, ale fotografuje jak trzeba… depeche Mode, U2, Bowie, Metallica. Wymieniać można w nieskończoność.

Doskonały, kontynuowany przez dekady, zestaw projektów okładek płyt, press kitów, zdjęć, typografii i CI (corporate identity) dla depeche Mode (powiedzmy otwarcie, bez ostatniej płyty, bo to był jakiś niewypał, nadchodząca też się chyba nie będzie mogła zaliczać do udanych), dowcip i genialne pomysły, jak ten by do okładek singli Home dM zatrudnić swoją kilkuletnią córkę to jego znak firmowy. Podobnie sceny i miniatury filmowe projektowane dla dM czy U2 na potrzeby tras koncertowych, nie tylko plastycznie, także logistycznie doskonale przemyślanych.

Czy ja mówiłem o ETS?
Anton Corbijn wraca po latach do tego pomysłu, o czym donosi RKdeey.
Proszę, oto oryginał i następca. Niestety, to będzie jeszcze jeden dowód, że sequele rzadko się udają.

Nie należy ruszać rzeczy doskonałych i skończonych!
Mówiłem…więc na koniec  jeszcze jeden przykład, że nie należy poprawiać absolutu:

 

___________________________________________________________