Weekendu Romu!

pielgrzynking2.jpg

Donald Tusk pojechał do Rzymu. Mieszka tam Papież kojarzący się ze świetną polszczyzną, bez krztyny niemieckiego akcentu (którą wyłapano na użytek żartu powyżej). Postać premiera też kojarzy się z językowymi wygibasami, a mianowicie, ze słynną frazą o Donaldu Tusku.

Szczerze mówiąc, to nie ma się co śmiać z Papieża (najwyżej uśmiechać się można). Idea komunikacji, przynajmniej ta wyznawana przez Amerykanów, polega właśnie na tym, by mówić i się dogadać, a nie bredzić bez sensu, za to poprawnie:

Dla większości Amerykanów język jest bowiem narzędziem komunikacji i jeśli tylko wiadomo, o co chodzi mówiącemu, wszystko jest w porządku. Dotyczy to w szczególności języka mówionego, który jest uważany za mniej formalny od języka pisanego. Generalnie rzecz biorąc: Amerykanie nie są językowymi purystami.
— Wałkowanie Ameryki (Marek Wałkuski)

Lingua universalis to bad english, czyli połamany angielski. Idźcie więc w świat i mówcie!
Nie bądźcie dla siebie zbyt surowi w kwestii oralnej! Anglicy już lecą samolotami do Polski na spotkanie z Wami!

  • to prawda, zgadaliśmy się, nieoczekiwany zbieg myśli :)… ale xmanifest dzielnie służył pomocą w poprawkach językowych, niezaleznie od wygłoszonej opinii powyżej, których dzisiaj dokonaliśmy na stronie :) – TNX

  • xmanifest

    co ja bede pisal na ten temat , przed minuta wlasnie to rozwalkowalismy na prywatnej linii .moze jedynie dodam :dla kobiet-oni wola mecze i gadanie o karierze,dla panow -one nieladnie chodza na obcasach i maja tylko jedna reke bo w do drugiej przyrastaja im telefony kom. Generalnie nauczmy sie byc mili ,pytac jak sie maja i miec to serdecznie w dupie po uplywie jednej sekundy.